Po majówce

Spędziłem bardzo aktywnie ten wolny czas. Jakiś czas temu dołożyłem się do zakupu pewnej zabawki - wiatrówki, która jednak w niewielkim stopniu przypomina te, którymi strzelałem przed paru laty. Crosman Nightstalker, bo o tej pukawce mowa, to bardzo fajna zabawka "made in USA". Jak ustawiłem przyrządy celownicze tak jak lubię to nie było na mnie mocnych - prawie wszystko wchodziło ;-) Sprzęt trzyma się wygodnie, ma akuratną wagę, pozwala na znalezienie sobie wygodnej, stabilnej pozycji. Wiatrówkę ładuje się śrutem włożonym do dwunastokomorowego magazynku, a napęd pocisku stanowi butla sprężonego CO2. Dzięki temu można strzelać raz za razem, bez potrzeby ciągłego przeładowywania. Z NightStalker'a strzela się całkiem celnie.

Co trochę dziwne to parę miesięcy temu ta wiatrówka kosztowała około 300 PLNów, teraz prawie 600.