Miś, krótka refleksja
Kolejny raz obejrzałem "Misia" Stanisława Barei. Tak zastanawiam się, jak to możliwe, że taki film powstał w latach siedemdziesiątych. Jak to możliwe, że ówcześni decydenci pozwolili na tak jawne obśmianie tylu filarów tamtejszej rzeczywistości. Czy byli tak głupi i ślepi, że nie zauważyli pięknych aluzji, albo czy stwierdzili że potrzebny jest "wentyl", który spuści trochę ciśnienia. A może większe znaczenie miał geniusz i siła przekonywania twórców tego filmu, dwóch panów Stanisławów czy też jeszcze kogoś innego? Piękna zagadka :-)
Za młody jestem, żeby to pamiętać.