Kierowcy i ich samochody
Codziennie robię kilkadziesiąt kilometrów.
Zima i niebezpieczne warunki jazdy na często śliskiej jezdni mają swoje zalety: kierowcy uważają i jeżdżą spokojniej. Choć niektórzy jeżdzą szybko, to jednak nie ma gwałtownych i zaskakujących manewrów. Ci, którzy nie muszą jeździć, nie wyciągają swoich limuzyn z garaży. Także ci, którzy jeżdża wyłącznie dla przyjemności, traktują jazdę jako konkurencję sportową albo sposób poczucie adrenaliny dają sobie spokój. Niestety, dzisiejszy dzień był pierwszym cieplejszym i słonecznym dniem w Warszawie tej wiosny i na drodze pojawili się szalejący kierowcy. Jeżdżą zupełnie bez wyobraźni, o poszanowaniu przepisów czy niezagrażaniu innym użytkownikom dróg nie wspomnę. Liderem został obserwowany przez kilkanaście kilometrów kierowca, który wyprzedzał inne samochody wyłącznie na podwójnej linii lub na ostrym zakręcie lub przed przejściem dla pieszych. Wszędzie tam gdzie to było zabronione i bardzo niebezpieczne.