Decyzja podjęta - wykonana
Dwunastego grudnia (poniedziałek) Dyrektor podjął swoje decyzje, kiedy zdecydował się zwolnić kilka osób uzasadniając to tym że to są najsłabsze ogniwa które należy odciąć. W co najmniej dwóch przypadkach to całkowite "gówno prawda". W środę podjąłem swoje decyzje i złożyłem wypowiedzenie. Ze względu na długość pracy mam trzy miesiące okresu wypowiedzenia. Padły sakramentalne pytania czy mam już nową pracę (nie mam), czy jest miejsce na negocjacje finansowe (nie ma). Czy mam jakieś uwagi co do miejsca pracy? Odpowiedziałem, że wszystkie uwagi jakie do tej pory miałem zgłaszałem na bieżąco swoim przełożonym, teraz nie mam nic więcej do dodania.
Wreszcie poczułem, że mam znów władzę nad własnym życiem. Po tych wszystkich miesiącach kiedy nie wiedziałem co mam robić dalej, a bałem się podjąć potrzebne decyzje, poczułem się naprawdę dobrze. Znów to ja decyduję.