Decyzja podjęta - odroczona
Akurat tak się zdarzyło, że w dzień, kiedy miałem złożyć wypowiedzenie rozchorowała mi się córka. Dostała nieustępliwej gorączki i bardzo kaszlała. Lekarka niczego poważnego nie stwierdziła, ale uziemiło mnie to w domu, a umówione wcześniej spotkanie z szefem zostało przełożone na później. Ale jak to mówią "co się odwlecze to nie uciecze", a papier będę składał w tym miesiącu. Jutro mam pierwsze spotkanie w sprawie nowej pracy, a i CV parę już wysłanych na koncie. Tak więc wracam na rynek :-)